Bobrowniki 63 · powiat łowicki · między Łodzią a Warszawą
Sobota, kiedy wreszcie nikt niczego od Ciebie nie chce.
- Nikt nie zapyta, gdzie leży to, co sam gdzieś odłożył.
- Nikt nie poprosi, żebyś przygotowała coś jeszcze ASAP, no later than tonight.
- Nikt nie zapyta, co dziś na obiad, podwieczorek czy kolację.
Jeden dzień w starej, drewnianej Artystycznej Stodole, pachnącej sztuką i okolicznymi łąkami. To miejsce, w którym odzyskujesz czas tylko dla siebie. Czas na długą rozmowę przy kominku i popołudnie w pracowni. A jeśli masz ochotę po prostu pobyć w ciszy pośród otaczających Cię pól i lasów, to też jest na to idealne miejsce i czas.

01O co chodzi
Nasza Artystyczna Stodoła stoi w Bobrownikach, w cieniu największego w okolicy orzecha. Na co dzień jest w niej gwarno: warsztaty, spotkania, wystawy, dzieci, farby, muzyka i śmiech. Niczego z tego nie odstawiamy. Tej jesieni po prostu dokładamy coś, o co pytacie nas od dawna: soboty, które należą tylko do Was.
To ma być Twój dzień. Moment, w którym wreszcie możesz odłożyć na bok codzienne obowiązki i wziąć głęboki oddech. Jest w nim czas na długą rozmowę, na którą w codziennym biegu nigdy go nie starcza. Jest czas na kreatywne tworzenie, powoli i bez oceniania. Jest wreszcie czas na siedzenie w ciszy, dokładnie wtedy, kiedy tego potrzebujesz.
Nie musisz mieć ważnego powodu ani czekać na odpowiedni moment. Czasem po prostu najbardziej ze wszystkiego przydaje się jeden spokojny dzień, w całości Twój.
02Jak wygląda ten dzień

Wnętrze Artystycznej Stodoły
10:00
Swobodny początek
Przyjeżdżasz, częstujesz się kawą albo ziołową herbatą i wychodzisz z nami na chwilę przed Artystyczną Stodołę. Rozmawiamy o wszystkim i o niczym. Nikt nie prosi Cię, żebyś się przedstawiła grupie, bo od tego zaczynają się wszystkie niezręczne wydarzenia świata.
10:30
Rozmowa przy kominku
Dwie i pół godziny w fotelach i na kanapie, przy rozpalonym ogniu. Czytamy na głos krótki tekst związany z tematem danej soboty i rozmawiamy o tym, co w nas uruchamia. Rozmowę prowadzi lek. med. Magdalena Kotowicz-Kilian, psychoterapeutka. Nikt nie musi nic mówić. Można tylko słuchać i to jest w porządku.
13:00
Przerwa
Przechodzimy do kuchni. Kawa, herbaty, ciasto i drobne przekąski. Bez pośpiechu i bez zmywania.
13:45
Pracownia
Każdej soboty robimy coś innego, choć tak naprawdę nikt z nas do końca nie wie, co z tego wyjdzie. Zamysł może być jeden, ale proces twórczy ma to do siebie, że lubi zaskakiwać, a ostateczny efekt często mocno odbiega od pierwotnego planu. I o to właśnie chodzi. Szczegóły dotyczące głównego motywu danej soboty znajdziesz niżej.
Tworzymy, majsterkujemy, łączymy rozmaite materiały, faktury i techniki. Sięgamy po papier, tkaniny, sznurki, naturalne dodatki i wszystko, co akurat podpowie nam wyobraźnia. Nie musisz niczego umieć ani mieć własnego wyposażenia. Wszystko czeka gotowe na stole, a jeśli potrzebujesz podpowiedzi, chętnie pomagamy, bez żadnych ocen i sztywnych reguł.
To, co stworzysz, zabierasz do domu. Możesz do tego wracać w każdej chwili, bo razem z tym unikalnym dziełem wraca wspomnienie spędzonej tu soboty. Przy stole łatwo o dobre rozmowy, kiedy człowiek skupia się na tworzeniu. A jeśli wolisz przez ten czas patrzeć w niebo, przed siebie, wypoczywać albo zwyczajnie się ponudzić, to też jest punkt programu i mówimy to poważnie.

Stół, przy którym pracujemy
16:00
Podsumowanie przy herbacie
Jedna konkretna rzecz, którą zabierasz ze sobą na najbliższy tydzień. Nie plan życia, tylko jedna rzecz. Wspólne zdjęcie przy Artystycznej Stodole i o 16:30 koniec, choć kto chce zostać dłużej, ten zostaje.
03Czego u nas nie ma
- kręgu kobiet
- medytacji
- bębnów
- jogi o szóstej rano
- obowiązkowego dzielenia się
- mis tybetańskich
Nikt nie poprosi Cię, żebyś opowiedziała grupie o swoim dzieciństwie. To nie jest terapia, tylko rozmowa prowadzona przez osobę, która się na rozmowach zna.
04Zasługujesz na tę chwilę wytchnienia, jeśli
Chcesz choć na jeden dzień nie decydować za wszystkich
Bo od lat cały dom jest na Twojej głowie i już nawet tego nie zauważasz.
Marzysz o chwili absolutnego spokoju
Bo masz małe dzieci i nie pamiętasz dnia, w którym nikt nie zawołał Cię po imieniu.
Szukasz nowej harmonii, gdy gniazdo opustoszało
Bo dzieci dorosły i wyjechały, a w domu zapanowała cisza, która zamiast odpoczynku przynosi tęsknotę.
Potrzebujesz bezpiecznej przestrzeni dla siebie
Bo opiekujesz się rodzicami i nosisz ciężar, o którym tak trudno z kimkolwiek szczerze porozmawiać.
Chcesz na chwilę przestać być tą, która o wszystkim pamięta
Bo w pracy jesteś tą, która wszystko wie, a w domu tą, która pamięta o wszystkim.
Pragniesz obudzić się z prawdziwą energią
Bo kładziesz się zmęczona i budzisz się zmęczona, a sen już dawno przestał wystarczać.
Chcesz odnaleźć w tym wszystkim siebie
Bo obiektywnie wszystko jest poukładane, a w głębi serca czujesz, że brakuje w tym Ciebie samej.
To dzień dla kobiet, które od dawna są dla kogoś.
05Pięć sobót, pięć tematów, pięć rzeczy do zabrania do domu
Rytm dnia jest za każdym razem ten sam. Zmienia się temat rozmowy i to, co robimy po południu w pracowni. Możesz przyjechać na jedną sobotę, na kilka albo na wszystkie, za każdym razem będzie inaczej, ciekawie i twórczo.
26 września
Za dużo na raz
O tym, jak to się stało, że wszystko jest na mnie. I gdzie kończą się cudze sprawy, a zaczynam ja.
Tworzysz swoją niepowtarzalną opowieść w formie artystycznego albumu pełnego Twoich zdjęć i wspomnień. To czysta magia opowiadania historii za pomocą papieru, faktur, starych znaczków i pamiątek, które do tej pory schowane były na dnie szafy.
Weź ze sobą od ośmiu do piętnastu wydrukowanych zdjęć.
3 października
Nie umiem odmawiać
O granicach w praktyce. Rodzina, praca, przyjaciółki, sąsiedzi i to jedno dobrze, zrobię, które wymyka się samo.
Tym razem malujemy intuicyjnie, prosto z serca. Naszym zadaniem będzie przelać na płótno to, czym dla każdej z nas jest szczęście. Bez wzorców, bez oceniania i bez patrzenia na technikę. Liczy się tylko kolor, emocja i chwila dla Ciebie. Nie musisz umieć malować, wystarczy, że pozwolisz sobie na odrobinę wolności.
10 października
Kim jestem, kiedy nie jestem dla kogoś
O tym, co lubię, czego chcę i kim jestem poza rolami, które pełnię.
Tworzymy Twoje własne, miniaturowe muzeum pełne rzeczy, które mają dla Ciebie największe znaczenie. Zbieramy małe skarby, zapomniane drobiazgi, pamiątki, a przede wszystkim Twoje ulubione zdjęcia, które opowiadają Twoją historię. Łączymy je z biletami z podróży, zasuszonymi liśćmi czy skrawkami papieru, komponując przestrzenną opowieść o tym, co warto zatrzymać na dłużej.
Weź ze sobą od ośmiu do piętnastu wydrukowanych zdjęć.
17 października
Zmęczenie, którego nie leczy sen
O tym, skąd się bierze i co poza snem naprawdę pomaga wrócić do siebie.
Z kolorowych kawałków, płytek, szkiełek lub ceramiki tworzymy mozaikę. Bawimy się fakturą i kolorem, dopasowując do siebie drobne elementy i układając spójną, unikalną kompozycję. Nie musisz mieć artystycznego zacięcia. Liczy się cierpliwość, chwila skupienia i przyjemność układania własnego wzoru.
24 października
Rozmowy, których nie odbyłam
O tym, co zostało niedopowiedziane. Z mamą, z dorosłą córką, z partnerem, ze sobą sprzed dwudziestu lat.
Z gipsu tworzymy własne, unikalne figurki: małe aniołki i serduszka. Wlewamy masę, czekamy, aż zastygnie, a potem bawimy się jej wygładzaniem, malowaniem i ozdabianiem. To czysta przyjemność tworzenia.
06Ile to kosztuje
- Jeśli przyjeżdżacie we dwie269 zł / os.
- Karnet na wszystkie pięć sobót1300 zł
W cenie: kawa, herbaty i poczęstunek przez cały dzień, wszystkie zajęcia, komplet materiałów do pracowni i parking na miejscu.
07Kto prowadzi
lek. med. Magdalena Kotowicz-KilianPsychoterapeutka. Ponad 30 lat praktyki zawodowej i ponad 18 000 spotkań z ludźmi, którzy przyszli o czymś porozmawiać. Prowadzi rozmowę przy kominku.
Ewelina MazurkiewiczArteterapeutka. Pasjonatka robienia wszystkiego własnymi rękami i wyczarowywania czegoś z niczego. Artystyczna dusza z głową pełną pomysłów, która nikomu nie pozwoli uwierzyć, że się nie da. Prowadzi pracownię.
Artystyczną Stodołę w Bobrownikach prowadzimy od dwóch lat. Zrobiłyśmy tu już ponad czterdzieści warsztatów, spotkań, wystaw i spektakli. To pierwszy raz, kiedy otwieramy ją na cały dzień tylko dla kobiet. Dlatego grupa jest mała, cena niższa, a my będziemy Was pytać na koniec, co zmienić.
08Częste pytania
Czy będę musiała o sobie opowiadać?
Nie. Czytamy tekst o kimś innym i rozmawiamy o tej osobie z książki, a przy okazji, jakoś tak samo, o sobie. Możesz przez cały czas nic nie powiedzieć i nikt Cię nie zapyta, dlaczego milczysz.
Czy to jest terapia?
Nie. To spotkanie edukacyjne i rozmowa prowadzona przez osobę z kwalifikacjami psychoterapeutycznymi. Nie diagnozujemy i nie leczymy. Jeśli okaże się, że coś wymaga indywidualnej pracy, powiemy to wprost i podpowiemy, gdzie szukać pomocy.
Nie znam nikogo. Czy będzie mi głupio?
Większość osób przyjeżdża sama, to reguła, a nie wyjątek. Dzień zaczyna się od kawy i krótkiego wyjścia przed Artystyczną Stodołę, a nie od przedstawiania się grupie. A poza tym zarażamy dobrą energią i uśmiechem, więc naprawdę trudno u nas poczuć się obco. Jeśli i tak wolisz z kimś, weź koleżankę, wtedy płacicie po 269 zł zamiast 290.
Nie mam za grosz zdolności plastycznych. Nie umiem zrobić czegoś z niczego.
I nie musisz. W pracowni nie tworzysz niczego od zera. Wszystko jest przygotowane: farby, papiery, wstążki, tasiemki, guziki, suszone kwiaty, gips, szkiełka i gotowe elementy do złożenia. Ty układasz, dobierasz i sklejasz, a my podpowiadamy na miejscu. Efekt wychodzi ładny nawet za pierwszym razem. Naprawdę.
Co powstaje w pracowni?
Za każdym razem co innego, więc jeśli przyjedziesz na kilka sobót, nie powtórzysz tego samego. Składamy album z własnych zdjęć techniką scrapbookingu. Malujemy intuicyjnie, bez szkicu i bez zasad, na temat, który sama sobie wybierzesz. Budujemy mini muzeum, czyli małą gablotkę o sobie. Układamy mozaikę z kolorowych kawałków. Odlewamy i malujemy gipsowe figurki, aniołki, serduszka i to, co komu w duszy gra. Która rzecz przypada na którą sobotę, zobaczysz w spisie tematów wyżej.
Czy muszę coś ze sobą przywieźć?
Na dwie soboty tak, na pozostałe nie. 26 września i 10 października przywieź ze sobą wydrukowane zdjęcia, od ośmiu do piętnastu sztuk, w dowolnym formacie. Mogą być stare, mogą być nowe, mogą być z telefonu wydrukowane w drogerii. Najlepiej takie, które coś dla Ciebie znaczą, ale nie zastanawiaj się nad tym zbyt długo, na miejscu i tak wszystko się poukłada. Na trzy pozostałe soboty wszystkie materiały czekają na Ciebie na stole.
Czy mogę przyjechać z dzieckiem?
Nie, i to jest cały sens tego dnia. Warsztaty razem z dziećmi prowadzimy osobno i chętnie zaprosimy Cię na nie w innym terminie.
Jak dojadę i co wziąć?
Bobrowniki 63. Około 40 minut z Warszawy, 40 minut z Łodzi, 20 minut ze Skierniewic i 10 minut z Łowicza. Parking na miejscu i bezpłatny. Weź wygodne buty i coś ciepłego, bo jesienią po południu robi się chłodno, a na 26 września i 10 października także wydrukowane zdjęcia. Reszta jest u nas.
Jak się zapisać
Napisz albo zadzwoń, odpisujemy tego samego dnia. Powiedz tylko, na którą sobotę i czy przyjeżdżasz sama, czy we dwie.
Możesz też napisać do nas wiadomość na Facebooku albo Instagramie.
Zapisy przyjmujemy do czwartku przed każdą sobotą, potem robimy zakupy i przygotowujemy materiały.
